Archiwum kwiecień 2016


kwi 14 2016 Wstep
Komentarze: 0

Zacznę od tego, ze mam na imię Olga, mam 20 lat. Na pozór moje życie wygląda przeciętnie. Mieszkam za granica wraz z bratem i tata. Od 3 lat mam kochającego chłopaka Szymona. Ale jest cos, co jednak wyróżnia mnie od innych ludzi. Od dwunastu lat choruje na depresje, do tego czasu jakoś dawałam sobie z tym radem bez większych problemów. Ale tym razem było inaczej, powracały myśli samobójcze, bliska mi osoba przeprowadziła się do innego kraju, a ludzie w szkole wyzywali się na mnie coraz bardziej. Przez pierwsze miesiące dusiłam to w sobie, nikt tez nie widział ze cos jest nie tak. Pierwsza nieudana próba samobójcza, załamałam się jeszcze bardziej, no bo co jest trudnego w połknięciu tabletek i zaśnięciu – pomyślałam. Z każdym miesiącem było coraz gorzej, łzy leciały mi strumieniami ale nikt nadal nic nie widział. Zamknęłam się w sobie. Coraz częściej opuszczałam lekcje i więcej spalam. Postanowiłam pójść do psychiatry, który mnie wysłuchał i przepisał tabletki antydepresyjne. Pomyślałam sobie ze to dobrze, w końcu będę zdrowa. Ale tabletki nie przynosiły rezultatów. W miedzy czasie wyprowadził się ode mnie mój chłopak, bardzo to przeżyłam. Ale mimo wszystko starałam się iść dalej i się nie poddawać. Mijały kolejne tygodnie, a moje ciało coraz bardziej odpuszczało. Nie mogłam wstać z lóżka, nie z lenistwa, ale z braku sil. W mojej głowie wirowały wspomnienia o których myślałam już dawno zapomnieć. Ale nagle zapaliło mi się światełko w tunelu! Poznałam chłopaka, w internecie, tak wiem, brzmi bardzo banalnie i żałośnie. Polubiłam Go, a z czasem nawet poczułam do Niego cos więcej, tak wiem, nadal dziwne - przecież mam chłopaka. Łukasz odwzajemnił moje uczucie. Było naprawdę idealnie, do momentu gdzie z jedna kłótnia skończyły się Nasze plany na przyszłość. Tak, zerwaliśmy kontakt, ale czułam ze Go potrzebuje mimo wszystko moje prośby zdały się na nic. Trudno – pomyślałam i poszłam w swoja stronę, a On w swoja.

 

Chciałabym żeby ten blog był pomocny jak i dla osób chorych jak i dla tych którzy na codzien patrzą na chora osobę. To jest tylko początek mojej historii, ale każda osoba która ma depresje, ma swoja własną historie. Nie lekceważmy tego, bo to bardzo poważna choroba psychiczna, która prowadzi nawet do śmierci.